|
|
Blog > Komentarze do wpisu
ALe skoro to blog też i o mojej córce, to napiszę choć parę słów
Byłyśmy na wakacjach. W najwspanialszym miejscu na ziemi, w nadmorskiej miejscowości, gdzie była cisza, spokój i minimum turystów:) Och jakże odpoczęłam. Oczywiście woda w morzu miała przyjazną temperaturę +4 stopni (słownie czterech, żeby ktoś nie pomyślał, że zapomniałam o jedynce z przodu), no ale dzieci o duszy morsa nie były tym faktem zrażone i ochoczo pluskały się w tej lodóweczce:) A czemu dzieci? A no temu, że na wakacje pojechałam ja z Olką i jedna sympatyczna koleżanka z synkiem. Mężowie w domu raczyli zostać:) No tak więc pomiędzy morskimi kąpielami dzieci tłukły się, gryzły, płakała, śmiały, tuliły, chodziły za rączki, spały po 3 godziny w dzień, znaczy się bossssko było:) No ale wiadomo to co dobre, szybko się kończy i od dłuższego czasu smażę się już w mieście i mam dość. Dziękuję jednak jakiemuś inteligentowi co to klimę wymyślił, dziękuję prezesom, że zamontowali ją w biurze i że dali samochód z klimą:) Także raj chłodu w panującym piekle:) A teraz, korzystając z okazji, że uprzejmy tata wyjechał z córką na weekend, zostawiając mame w Warszawie, udam się do łóżka i sprobuję przeczytać książkę, którą męczę już od dwóch miesięcy. sobota, 29 lipca 2006, inia25
|